Pełen przerażenia czas przed końcem
Miłość, nostalgia, paranoje
Unosi mnie nadzieja, po czym zgniata mnie złość
Dla ciebie to zabawa, gdy ja się topię

Już czas, kochanie, patrz
Pęka mocny sznur
Spadam, spadam
Już czas, kochanie, spójrz
Koniec jest gdzieś tu
Dla nich, dla nas

Ukradkiem spoglądam w twoje oczy
Pełno w nich mojej zazdrości
Zniszczyć, odepchnąć by na końcu zostać sam

Nie wiem już
Czy wciąż żyję, czy wspominam …